PSZCZOŁA KAMPINOSKA – NASZE NATURALNE DZIEDZICTWO
We wtorek, 19 maja 2026 roku, mieliśmy okazję uczestniczyć w wyjątkowym spotkaniu zorganizowanym przez Koło Pszczelarzy w Nowym Dworze Mazowieckim. Gośćmi specjalnymi wydarzenia były prelegentki: dr. Łucja Skonieczna oraz Patrycja Sołtysik, które z ogromną pasją i wiedzą przybliżyły nam historię, biologię oraz obecną, niezwykle wymagającą sytuację pszczoły kampinoskiej.
Pszczoła starsza niż rolnictwo
Spotkanie rozpoczęło się od nakreślenia fascynującego kontekstu historycznego. Pszczoła środkowoeuropejska (Apis mellifera mellifera), której unikalną linią jest nasza rodzima „kampinoska”, zamieszkiwała niegdyś niemal całą Europę na północ od Alp. Niezwykłym dowodem na jej starożytne pochodzenie jest znalezisko z rzeki San – w czarnym dębie odkryto barć ze zmumifikowanymi pszczołami, których wiek datuje się na ponad 1300 lat. Współczesne badania genetyczne potwierdziły, że to dokładnie ta sama linia, którą staramy się dzisiaj chronić.
Prelegentki przypomniały również o bogatej tradycji bartniczej Mazowsza. Pszczoła ta towarzyszyła mieszkańcom puszcz od wieków, a jej obecność odnotowywano w dokumentach książęcych już w XIV wieku. Co ciekawe, na jej cechy mogli wpłynąć także Olędrzy, którzy osiedlając się na tych terenach, przywozili własne tradycje koszkarskie i rodziny pszczele. „Kampinoska” zapisała się nawet w historii nowożytnej – dzięki swojej naturalnej obronności chroniła ule pełniące funkcję skrytek partyzanckich podczas wojny, skutecznie odstraszając nieproszonych gości.
Biologia i fakty: Dlaczego warto ją mieć w pasiece?
Podczas prelekcji profesjonalnie obalono wiele mitów dotyczących rzekomej, nadmiernej agresji tej pszczoły. Ekspertki przedstawiły kluczowe fakty biologiczne i użytkowe:
- Naturalna walka z warrozą: Pszczoła kampinoska charakteryzuje się dłuższymi przerwami w czerwieniu, co w naturalny sposób przerywa cykl rozwojowy groźnego pasożyta Varroa destructor.
- Doskonałe przystosowanie do klimatu: Wyśmienicie znosi kapryśne, polskie wiosny. W przeciwieństwie do ras południowych, nie rozwija się zbyt wcześnie, co chroni rodzinę przed stratami podczas nagłych przymrozków.
- Specyfika pracy: Choć wykazuje tendencję do tzw. „spływania” z ramek i bywa ruchliwa (co może utrudniać odszukanie matki), to znakomicie reaguje na dym. Odpowiednia technika pracy – użycie podkurzacza i delikatne operowanie powałką – pozwala na w pełni spokojny przegląd nawet w trudniejszych warunkach.
- Wysoka wydajność: Wbrew panującym opiniom, w normalnych warunkach pożytkowych nie ustępuje miodnością popularnej kraince czy pszczole kaukaskiej. Jest przy tym mistrzynią „myszkowania” – potrafi znaleźć źródła nektaru i pyłku w trudnym, puszczańskim terenie, nie wymagając do sukcesu monokultur rzepaku.
Program ochrony i współczesne wyzwania
Sytuacja pszczoły kampinoskiej jest obecnie krytyczna – populacja objęta programem ochrony zasobów genetycznych liczy zaledwie 140-160 rodzin. Dla porównania skali problemu warto zauważyć, że w promieniu zaledwie 15 km od jednej z pasiek zachowawczych doliczono się aż 600 rodzin innych, napływowych ras.
Głównym problemem pozostaje brak izolacji przestrzennej. W przeciwieństwie do innych krajów europejskich (np. Irlandii, gdzie rodzima ciemna pszczoła stanowi powód do dumy narodowej), w Polsce obszary zachowawcze są gęsto zasiedlone przez inne pszczoły. Powoduje to, że naturalne unasiennianie matek bez utraty czystości rasy jest niemal niemożliwe, co wymusza na hodowcach pracochłonną i kosztowną procedurę sztucznej inseminacji.
Apel do lokalnych pszczelarzy
Prelegentki mocno podkreśliły, że bez solidarnej współpracy lokalnego środowiska program ochrony nie przetrwa. Nie chodzi tu o odgórny przymus, ale o budowanie świadomego, lokalnego patriotyzmu. Ekspertki zachęcały do podjęcia konkretnych działań:
- Weryfikacja lokalizacji: Sprawdzenie, czy nasze pasieki znajdują się w obszarze ochronnym.
- Wprowadzenie rodzimych genów: Rozważenie wprowadzenia do pasiek matek kampinoskich lub dbanie o to, by w obszarach granicznych wystawiać trutnie tej linii, co stworzy naturalną barierę dla obcych ras.
- Budowanie marki produktów regionalnych: Miód z pasiek utrzymujących pszczołę kampinoską może być certyfikowany jako produkt tradycyjny, co stanowi doskonały, unikalny atut marketingowy i wyróżnik na rynku.

Podsumowanie i podziękowania
Spotkanie zakończyło się jednoznacznym wnioskiem: ochrona pszczoły kampinoskiej to nie tylko zadanie dla naukowców, ale wspólna misja całego środowiska pszczelarskiego. Jak trafnie podsumowała jedna z prelegentek: „nie czepiajmy się jamnika, że nie zachowuje się jak owczarek” – doceniajmy unikalne cechy naszej rodzimej pszczoły, ponieważ są one efektem tysięcy lat ewolucji w naszym klimacie.
Chcielibyśmy serdecznie podziękować Krzysztofowi Lechowi – Prezesowi Koła Pszczelarzy w Nowym Dworze Mazowieckim – za zaproszenie na to inspirujące wydarzenie. Możliwość wymiany doświadczeń oraz pogłębienia wiedzy jest dla nas bezcenna i motywuje do dalszych działań na rzecz ochrony naszego lokalnego dziedzictwa przyrodniczego.
Więcej informacji na temat pszczoły kampinoskiej: http://kampinoska.com/
Ostatnia droga śp. kolegi Stanisława Galbarczyka
W poniedziałek, 18 maja 2026 roku poczet sztandarowy naszego koła towarzyszył w ostatniej drodze śp. koledze Stanisławowi Galbarczykowi – jednemu z poprzednich prezesów Koła Pszczelarzy w Nowym Dworze Mazowieckim.
Swoją pracą, wiedzą i sercem oddanym pszczołom na zawsze zapisał się w historii Mazowieckiego Związku Pszczelarzy. Rodzinie oraz bliskim składamy najgłębsze wyrazy współczucia.
Niech szum pszczół towarzyszy Mu w wiecznej wędrówce. Spoczywaj w pokoju.

